sobota, 16 lutego 2013

Madryt / Madrid


English version below

Pisze juz z Bogoty, ale poki co krotko o Madrycie. Na Bogote jeszcze przyjdzie czas J
Wizyta w Madrycie byla dla nas jedynie przystankiem w drodze do Ameryki, tak wiec nie odwiedzalismy zadnych muzeow, a caly pobyt potraktowalismy bardzo ulgowo: dlugie spanie, malo zwiedzania, wloczenie sie po miescie i spotkania ze znajomymi. Pomimo tego udalo sie nam zobaczyc (przynajmniej z zewnatrz) wszystkie wazniejsze zabytki, a takze sprobowac pysznej hiszpanskiej kuchni (m.in kanapki z kalmarami i szynka iberyjska, zapiekane papryczki, osmiornice oraz zoladek swini – aczkolwiek to ostatnie zdecydowanie nie nalezalo do moich ulubionych dan!). Bardzo przyjemne byly wizyty w lokalnych barach tapas, gdzie kelnerzy doceniali moj i Albina wysilek w mowieniu po hiszpansku (chociaz jego hiszpanski poki co ogranicza sie do zaledwie paru slow) czy ogladanie meczu Madrytu razem z miejscowymi kibicami (nie dalo sie nie uslyszec, gdy Madryt strzelil golaJ). Majac bardzo milego brazylijskiego hosta, udalo sie nam dowiedziec co nieco o Brazylii oraz o miejscach do zobaczenia w Madrycie (zdecydowanie do polecenia jest porada jak zdobyc darmowe bilety do Reina Sofia: wystarczy pojsc do malego muzeum w Parku Retiro i zapytac sie o zaproszenia J). Od Angela – naszego znajomego jeszcze z Manchestru, ktory obecnie mieszka w Toledo uslyszelismy historie o strajkach w Hiszpani, w ktorych on sam bral udzial, a ze znajoma Rosjanka karmilismy kaczki w parku. Generalnie Madryt jest bardzo przyjemnym miastem i zdecydowanie do niego kiedys wrocimy. Zreszta sami sie przekonajcie: ZDJECIA

I am writing already from Bogota but for now just few notes about Madrid. There will be time for Bogota later on J
A visit to Madrid was only a stop on our way to America, therefore we didn't not visit any museum, and the whole stay we took very easily: long sleep, little sightseeing, wandering around the city and meeting with some friends. Despite this, we managed to see (at least from the outside) all the most important monuments and try the Spanish delicious cuisine (sandwiches with calamari and with Iberian ham, roasted peppers, octopus and porcine stomach - although the latter definitely does not belong to my favorite dishes !). It was very nice to visit local tapas bars where waiters appreciated my and Albin effort in speaking in Spanish (although Albin's Spanish is limited to just a few words) or watching Real Madrid's football game with local fans (it was impossible not to hear when Madrid scored J). Having a very nice Brazilian host, we managed to learn a little bit about Brazil and about the places to see in Madrid (very good is a tip about how to get free tickets to the Reina Sofia: just go to a small museum in the Retiro Park and ask for an invitation J). From Angel - our friend from Manchester, who now lives in Toledo we heard stories about strikes in Spain, in which he also took part, and the friend from Russia we fed ducks in the park. Generally Madrid is a very pleasant city and we will definitely come back here. Anyway, just have a look: PICTURES

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz