wtorek, 15 stycznia 2013

Polonia Południowoamerykańska - nasza misja / Poles in South America - our mission


Razem z Albinem stwierdziliśmy, ze nie chcemy, aby nasz wyjazd był takim sobie zwykłym wyjazdem turystycznym oraz ze fajnie by było coś z tego wyjazdu wynieść. Tak, ja wiem, ze wszystkie podróże kształcą, ale my mieliśmy na myśli coś poza takim zwykłym poznawaniem świata. W związku z tym postanowiliśmy sobie znaleźć jakąś myśl przewodnią wyjazdu. Po rozpatrzeniu kilku opcji najbardziej przypadł nam do gustu pomysł z szukaniem śladow polskości w Ameryce Południowej.

Wyniknęło to z kilku powodów: po pierwsze słyszeliśmy co nieco o znanych polskich osobistościach, które miały olbrzymi wpływ na rozwój poszczególnych krajów Ameryki Południowej (tak wiec wiedzieliśmy o Erneście Malinowskim i jego kolei w Peru oraz obiło się nam o uszy nazwisko Ignacego Domeyki, działającego w Chile geologa) i szczerze mówiąc chcieliśmy się dowiedzieć więcej. Czy w Ameryce Południowej jest więcej Polaków, którzy mieli znaczący wpływ na naukę, ekonomię czy kulturę tego regionu? Czy osoby, ktore nam się wydajaą ważne są w ogóle znane w Ameryce Południowej? A może wręcz przeciwnie: może nasi naukowcy, inżynierowie i artyści sa bardziej znani za oceanem niż u nas?

Drugim powodem, dla którego zdecydowaliśmy się poszukać śladów Polonii w Ameryce jest fakt, że naprawdę mało wiemy o tym jak sobie radzi Polonia na tym jednak całkiem daleko od nas położonym kontynencie. Dużo sieę mówi o Poloni w USA czy Wielkiej Brytnii, natomiast rzadko slyszy się, jak ‘nasi’ się odnaleźli (i odnajdują) na południowej połkuli.

W związku z tym, aby zrealizować naszą ‘misją’ postanowliśmy, że w czasie podróży będziemy odwiedzać polskie placówki dyplomatyczne, gdzie z miłą chęcią porozmawiamy o sytuacji Poloni w poszczególnych krajach oraz mamy nadzieję uzyskać informację o Polakach, którzy odegrali ważną rolę w ksztaltowaniu tychże krajów; chcemy złożyć wizytę polskiej misji w Boliwi oraz spędzić tam parę dni, aby zobaczyć jak polscy misjonarze radzą sobie w tym jakże odmiennym od polskiego klimacie; chcemy poszukać polsko-brzmiących nazw, jak chociażby miejscowość Domeyko czy Kordyliera Domeyki w Chile; mamy także nadzieję poznać Polakow żyjących w Ameryce Południowej i posłuchać ich historii. Takie są założenia. Jak to wyjdzie w praktyce… się okaże, gdyzż jednocześnie nie chcemy na siłe zjeżdzać 300km z naszej początkowo zaplanowanej trasy tylko dlatego, że tam ma być coś związanego z Polonią Południowoamerykanską (aczkolwiek jeżeli będzie to 100km, to kto wie :)). Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem o wszystkim będziecie mogli przeczytać na blogu, tak więc zapraszam do obserwowania nas, polubienia na FB i czytania naszych relacji.


Together with Albin we have decided that we don't want our trip to be just a standard tourist trip and it will be nice to get something more from this journey. Yes, I know that all journeys broaden your mind, but we meant something beyond the plain getting to know the world. Therefore we have decided to find the keynote of our trip. After considering several options the most we liked the idea of finding traces of Polish culture in South America.

This idea arose for several reasons: first, we have heard a bit about the famous Polish personalities, which had a huge impact on the development of the different countries of South America (just so we knew Ernest Malinowski and his railway in Peru and we knew the name of Ignacy Domeyko, geologist who worked in Chile ) and to be honest we wanted to find out more. Is there more Poles in South America who had a significant impact on the science, economics and culture of the region? Are the people, who we consider important, known in South America at all ? Or maybe quite the opposite: maybe our scientists, engineers and artists are better known overseas than in our country?

The second reason why we have decided to look for traces of the Polish community in America is the fact that we really know little about how Polish community deal with the life in this distant continent. There is much news about the Polish community in the United States and the Great Britain but we can rarely hear how Poles are in the southern hemisphere.

Because of that we have decided that during the trip we will visit Polish diplomatic missions and welcome the opportunity to talk about the situation of the Polish community in the different countries, and we hope to get information about the Poles, who played an important role in shaping these countries; we want to pay a visit to the Polish Catholic Mission in Bolivia and spend a few days there to see how the Polish missionaries are working in this very different from the Polish condition; we want to look for a Polish-sounding names, like the village Domeyko, Cordillera Domeyko in Chile; we also hope to know Poles living in South America and listen to their stories. This is the plan. How does it works time will show because at the same time we do not want to force ourselves to make 300km detour only because we've heard about something related to the South American Poles (however if it will be 100km, who knows :)). If everything goes according to the plan you will be able to read all the report on the blog, so feel free to watch us, like us on FB and read our stories :)

4 komentarze:

  1. ja już mam znajomości z 'polonią' w Limie więc spoko:D zapoznam was :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie na to liczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jezeli bedziecie w Boliwii, to zapraszam do Santa Cruz de la Sierra albo Cochabamby:) Niestety, nie ma tutaj zorganizowanej Polonii, o czym dowiedzialam sie od konsula honorowego w Santa Cruz, ale mam nadzieje niedlugo spotakac bardzo mila Polke, ktora mieszka tutaj od lat i wlasnie spedza 'wakacje' w ojczyznie;)Sa tutaj rowniez polscy misjonarze (misjonarki) i ksieza (jeszcze nie spotkalam osobiscie)- jeden z nich organizuje bardzo znany festiwal muzyki barokowej w misjach Chiquitanii, jest tez pan w La Paz, produkujacy polska kielbase:)

    Tak wiec przybywajcie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Boliwii zdecydowanie odwiedzimy Cochabambe (swoja droga niesamowicie mi sie ta nazwa podoba:)) i tam chcielismy wlasnie znalezc polskich misjonarzy i moze zostac tam pare dni, zeby zobaczyc jak taka misja funkcjonuje i moze cos im pomoc w pracy. Zobacze jak nam sie uda nawiazac kontakt. DO Santa Cruz nie chcemy zjezdzac ze wzgledu na malarie (dzungle zamierzamy odwiedzic w Brazylii i tam zaczac brac leki antymalaryczne) Dziekujemy bardzo za zaproszenie :) z mila checia sie spotkamy pogadac jak wyglada zycie na emigracji jesli akurat bedziesz w Cochabambie :) Pozdrawiam cieplo!

      Usuń