poniedziałek, 5 listopada 2012

Thames Path czesc 2-ga / London Bridge do Hammersmith


Kolejna sloneczna sobota pazdziernika, tak wiec przyszla kolej na druga czesc sciezki Tamizy. Jakze rozni sie ona od pierwszego fragmentu prowadzacego przez wschodni Londyn! Przede wszystkim prowadzi przez niesamowicie zatloczone centrum Londynu, aby wprowadzic nas do zadbanego, zachodniego Londynu. Nie spotkamy tu juz opuszczonych fabryk czy tez zaniedbanych domow. 
Wysiadajac na dworcu London Bridge pierwszym budynkiem rzucajacym sie w oczy jest the Shard. Wznoszac sie na zawrotna wysokosc niemalze 310m jest on obecnie najwyzszym ukonczonym budynkiem w Europie.
Widok, ktory zakonczyl pierwsza czesc trasy nalezy jak dla mnie do jednych z najladniejszych widokow w Londynie i pomimo, ze mijam go codziennie jadac do pracy ciagle nie mam go dosyc :)
Anglikanska katedra w Southwark.

Co jakis czas na chodnikach Londynu mozna odnalezc takie rysunki plodow.Widzialam je juz w kilku miejscach, ale szczerze mowiac nie mam pojecia skad sie one wziely i co maja symbolizowac. Moza jakas walka z aborcja w UK? W sumie patrzac na skale zjawiska za bardzo bym sie nie zdziwila. Podczas, gdy u nas 14-latka ma problem z dokonaniem legalnej aborcji po tym jak zostala zgwalcona, tutaj niektore dziewczyny traktuja to jako rodzaj antykoncepcji przechodzac po kilka aborcji w zyciu. Zawsze mnie dziwi dlaczego ludzie uwielbiaja popadac ze skrajnosci w skrajnosc... 
Katedra St. Paul's wraz z Millennium Bridge. A tak dla zainteresowanych w Londynie znajduja sie az cztery katedry - dwie anglikanskie (widoczne na zdjeciach) i dwie katolickie - Westminster Cathedral i  St. George's Cathedral (kiedys bede musiala je odwiedzic!)
"Pomysl zyczenie i wrzuc monete" - wrzucilismy po 20 pensow i moje zyczenie sie spelni a Albina nie (mam nadzieje, ze nie mial zbyt waznego zyczenia ;))

Ach! Jak ja kocham takie miejsca! Moglabym wydac majatek na ksiazki, ale poki co musimy oszczedzac na Ameryke Poludniowa... No tak czy inaczej mam dziwne przeczucie, ze po powrocie bede czesto odwiedzala ten ryneczek z ksiazkami :)
Gdy przechodzilam kolo tego skate parku po raz pierwszy wydawalo mi sie dziwne, zeby miec takie zaniedbane miejsce w samym centrum Londynu, tuz kolo najwazniejszych atrakcji turystycznych. Dopiero, kiedy pewnego razu poszlam na spacer wzdluz Tamizy z moim znajomym z CS Geoff'em dowiedzialam sie, ze jest to prawdopodobnie jeden z najstarszych skate parkow w Londynie, ma on juz ponad 40 lat i jest bardzo popularnym miejscem dla milosnikow deskorolek. Jak widac na powyzszym zdjeciu 5-letni fani hulajnogi rowniez odnajda frajde w zjezdzaniu po platformach :)
Jedna z rzeczy, ktore uwielbiam w Londynie sa ciagle odbywajace sie festiwale. Najrozniejsze. W dniu, gdy wybralismy sie na Thames Path odbywal sie festiwal chleba. Na porozstawianych stoiskach mozna bylo nabyc swiezo wypieczone pieczywo. Tydzien pozniej mial miejsce festiwal wina i sera, a niedlugo pozniej kawy i herbaty. Seria kulinarnych festiwali zakonczy sie festiwalem czekolady w dniach 7-9 grudnia. 
Oko Londynu - Wielki Brat patrzy :)
Jeden z najbardziej znanych widokow w Londynie - Big Ben i parlament.
Zdjecie z "Benkiem"
Sciezka wzdluz Tamizy jest zatloczona tylko i wylacznie przy najwiekszych atrakcjach turystycznych. Czasami wystarczy przejsc na druga strone mostu, aby odnalezc cisze i moc w spokoju podziwiac widoki bez tlumu przepychajacych sie turystow. 
Kolorowa lodka, ozywia krajobraz
Oddalamy sie od centrum.
Bloki te, jak dla mnie, zupelnie nie pasuja do Londynu. Wygladaja bardziej jak jakies wielkie hotele znajdujace sie w jednym z srodziemnomorskich kurortow. Wiekszosc mieszkan wyglada na puste (nie wiem czy dlatego, ze bloki sa jeszcze nowe, czy tez ze wzgledu na kryzys...). Cale osiedle tez sprawialo wrazenie nieco wymarlego, gdyz w ogole nie bylo tam widac ludzi. 

Lunch time! Sushi i paleczki. Musze przyznac, ze po raz pierwszy udalo mi sie zjesc cale danie paleczkami. Widelec byl gotowy tak na wszelki wypadek, ale jakos dalam rade :) Troche syfu narobilam przy okazji, ale bylam z siebie niesamowicie dumna :)
Tanie mieszkanie w Londynie zachodnim z widokiem na rzeke :)
Battersea Park. Kolo fontanny stala starsza para: pani z lustrzanka i pan z kompaktem. Analogia do mnie i Albina za jakies 50 lat tak jakos sie sama nasunela :)
Piekne miejsce do poczytania ksiazki w jesiennej, nieco nostalgicznej atmosferze...
W Parku Buttersea znajduja sie Festival Gardens, ktore powstaly w roku 1951, aby 'wniesc nieco koloru w zycie codzienne Londynczykow, po szarych latach drugiej wojny swiatowej'. Przetrwaly one niestety jedynie rok, po czym cale dekoracje zostaly usuniete (jak widac Angicy nie potrzebuja wiele czasu, aby 'pokolorowac sobie zycie':))
W pewnym momencie naszym nieco zaskoczonym oczom okazala sie... pagoda. Zostala ona wybudowana w 1985 roku i zostala poswiecona pokojowi na swiecie. Pieknie komponowala sie w jesienny krajobraz parku.
Albert Bridge - to stad krolowa rozpoczynala swoj rejs Tamiza podczas uroczystosci Jubileuszowych, w ktorych mielismy okazje uczestniczyc w czerwcu tego roku




Typowy widok Tamizy



Widok tak zorganizowanego centrum recyclingu bardzo nas zaskoczyl. Byla sobota i do wjazdu ustawila sie calkiem pokazna kolejka samochodow. Wszystkie wypakowane po dach roznego rodzaju smieciami przeznaczonymi do recyclingu. Wygladalo to wrecz tak, jakby dla niektorych ludzi wizyta tutaj byla stalym wydarzeniem w tygodniu. Az sie czlowiek czuje winny, ze sam nie segreguje smieci...
Mieszkanko na lodce z ogrodkiem. Czmu nie? Stylowe, z widokiem i zapewne sporo tansze od 'normalnych' mieszkan w zachodnim Londynie. 



Hammersmith - tutaj pracuje, a na dzisiaj byl to dla nas koniec wedrowki. Ktoregos dnia bede musiala dokonczyc londyska trase wzdluz Tamizy, tylko, ze jakos pogoda ostatnio nam nie dopisuje... Byc moze Thames Path czesc 3-cia bedzie musiala poczekac do naszego powrotu z Ameryki Poludniowej... Zobaczymy... :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz