czwartek, 6 września 2012

Manchestaaaaaaaa.....!!!!

Manchester... Spedzilismy tam 5 lat i w sumie bylo nam tam bardzo dobrze. Nawiazalismy wspaniale przyjaznie i przezylismy kupe niesamowitych przygod. Glownym powodem dlaczego nigdy nie myslelismy o pozostniu tam na stale byla tamtejsza pogoda. Manchester slynie z deszczy, gdyz polozony jest od strony morza, otoczony przez 3 pasma gorskie (Snowdonia, Peak District i Lake District). Tym razem pogoda nas oszczedzila i jak widac na zdjeciach przez caly pobyt mielismy piekne blekitne nieco i razno swiecace slonce, co zdecydowanie zachecilo nas do porannego spaceru.

W Manchesterze nie ma zbyt wielu zabytkow, ale te ktora sa robia calkiem niezle wrazenie. Jednym z najbardziej charakterystycznych budynkow w miescie (moze poza stadionem Manchesteru United :)) jest ratusz. Wybudowany w neogotyckim angielskim stylu dumnie stoi w centrum miasta.
Katedra w Manchesterze zdecydowanie nie umywa sie do duzo bardziej znanych angielskich katedr, takich jak York czy Chester, ale dla osob nie obeznanych z angielska architektura sakralna moze byc taka mala namiastka tego, co mozna zobaczyc w wiekszych i bardziej znanych obiektach.
Tuz kolo katedry, jak przystalo na porzadne angielskie miasto, znajduje sie pub. Ten nieco pozolkly budynek na wprost jest o tyle ciekawy, ze po wybuchu bomby w centrum Manchesteru w 1996 zostal w calosci, cegla po cegle, przeniesiony o 300m z miejsca wybuchu, z ktorego ualo mu sie przetrwac. Jest to najstarszy budynek w Manchesterze pochodzacy z 1552r i naprawde fajny, klimatyczny pub. 


A skoro juz przy pubach jestesmy... Printworks... Ilez imprez sie tam przezylo! Moj angielski wieczor panienski, pare urodzin, Christmas Party i zwykle piatkowo-sobotnie wyjscia... Piekne czasy! :)




A to juz glowna ulica handlowa Manchestru: Market Street. Poza zwyklymi sieciowkami, mozna tu znalezc szeroki wybor roznorakiego badziewia :)
Kolorowa wystawa sklepowa na Market Street
Kiedys bylo to Urbis Museum (do ktorego jakos nigdy mi nie bylo za bardzo po drodze...), obecnie reklamowane na cala Anglie Muzeum Pilki Noznej (w Londynie na kazdym kroku widze jego reklamy!)

Moim ulubionym miejscem w Manchesterze sa kanaly. Zawsze jak mialam couch surferow zabieralam ich na wycieczke wzdluz kanalow, gdzie mogli podziwiac Manchester z nieco innej perspektywy. 

To jest natomiast chyba moj ulubiony widok w Manchesterze. Odkryty calkiem przez przypadek, byla to milosc od pierwszego wejrzenia! Najwyzszy budynek na zdjeciu to jest hotel Hilton. Do polowy zajmowany jest przez hotel, natomiast powyzej znajduja sie mieszkania. Na najwyzszym pietrze podobno architekt zarezerwowal sobie apartament dla siebie, zajmujacy cale pietro. Taka maly bonusik dodany do honorarium :) Warty odwiedzenia (chociazby dla samego widoku) jest bar znajdujacy sie na 23. pietrze, gdzie mozna stanac na przeszklonej podlodze i spojrzec te 23 pietra w dol :) Nam sie jeszcze nie udalo jakos tam dotrze, ale slyszalam, ze jest super (tyle, ze drogi... :-/_


Taka barke mozna sobie wypozyczyc i poplynac na przyklad do Liverpoolu :)


Jedno z miejsc, z ktorych slynie Manchester: Canal Street. Jest to dzielnica gejowska, ktora w Polsce by na pewno nie przeszla! A jakie sa tam imprezy! Kolejne miejsce pelne niezapomnianych (oraz tych nigdy nie zapamietanych ;-)) nocy!

Wieczorem natomiast wybralam sie na impreze Couch Surferow z Manchesteru. Atmosfera, jak to zwykle podczas takich imprez byla rewelacyjna! Calkowicie miedzynarodowa. Tylko tutaj na zdjeciu: (od lewej):
Meksyk, Kenia, Bangladesz, Slowacja (i niestety nie pamietam skad sa dwie ostatnie osoby...)

Nowy kolega z Zimbabwe

Dopoki bylo w miare cieplo na dworze impreza odbywala sie w ogrodzie. Z tylu byly rozbite namioty dla tych, ktorzy tu nocowali plus jeden dla DJ'a, a na ziemi byly porozkladane materace. Przy domu palil sie grill. Zyc nie umierac!

Gdy zrobilo sie chlodniej goscie przeniesli sie do domu. Pelna chata :)
 Generelnie pobyt w Manchesterze byl super! Zawsze z przyjemnoscia wracam do miejsc, z ktorymi wiaza mi sie mile wspomnienia. Podziekowania (po raz kolejny) dla wszystkich, ktorzy uczynili ten powrot takim specjalnym :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz