wtorek, 14 sierpnia 2012

Olimpiada

W dniach 27 lipca - 12 sierpnia 2012 w Londynie odbyly sie XXX Letnie Igrzyska Olimpijskie. Dluuugo przed rozpoczeciem Olimpiady wszyscy Londynczycy panikowali jak bedzie wygladal transport publiczny w zatloczonym juz i tak na codzien metrze. Olimpida sie rozpoczela, skonczyla, a Londyn jakos sobie z olbrzymim naplywem turystow poradzil. Na pewno pomoglo strasznie ludzi korkami, zapchanymi pociagami i opoznieniami. W metrze bylo widac glownie kibicow, a Londynczycy wzieli sobie na ten czas urlopy, albo pracowali z domu. Tak czy inaczej w tym czasie w centrum panowala niesamowita olimpijska atmosfera.My sie niestety obudzilismy troche pozno i przez to, az tak duzo roznych wydarzen nie udalo sie nam zobaczyc, a tym co ogladnelismy podziele sie z wami.

Caly Londyn przez dwa tygodnie zyl Olimpiada, a w centrum porozwieszano falgi wszystkich panstw bioracych udzial w Igrzyskach


 W pierwszy weekend Igrzysk odwiedzila nas przesympatyczna para couch surferow: Will z Kolumbii i Bogusia z Polski. Oboje mieszkaja obecnie w Berlinie. Takiej mieszanki jezykowej jak wtedy to juz dawno nie mialam: polski (ja z Bogusia i Albinem), hiszpanski (ja z Willem), angielski (ja z Albinem i Willem), niemiecki (Bogusia z Willem) - niesamowite!

Razem z nimi wybralam sie do Stratford, aby zobaczyc cale to Olimpijskie szalenstwo. Nikogo slawnego sie nam wprawdzie nie udalo zobaczyc, ale atmosfera byla niesamowita. 
Will i ja z sympatycznymi angielskimi policjantami w Stratford na poludniku 0 :)
Poczatkowo myslalam, ze to tutaj bedzie plonal znicz olimpijski, ale jak sie okazalo jest to platforma widokowa, z ktorej mozna sobie poogladac stadion olimpijski.

Ciekawa historia tego zdjecia: Will zobaczyl dziewczyne robiaca sobie zdjecie z flaga Kolumbijska i zapytal sie czy sie moze dolaczyc, po chwili jak spod ziemi wyroslo kolejnych osmiu Kolumbijczykow, witajac sie smiali sie zaskoczeni, ze jest ich az tylu :) 

Prawdziwy kibic :)

A to juz podczas spaceru z Albinem, kiedy to postanowilismy w koncu poczuc troche atmosfere Igrzysk. Tower Bridge w Olimpijskich ozdobach
 Caly Londyn na czas Olimpiady i Paraolimpiady zostal udekorowany maskotkami olimpijskimi: Wenlock'iem i Mandeville. Maja one rozne ubranka i sa porozmieszczane w parkach i przy roznych atrakcjach turystycznych. Aby ulatwic ich ogladanie (a jest ich az 80!) wyznaczono 6 szlakow po centrum Londynu. Nam poki co udalo sie zrobic 3 szlaki w dwa dni, ale jako, ze mamy czas do konca Paraolimpiady (czyli 9 wrzesnia) to mamy w planie 'zaliczyc' wszystkie maskotki.









 Dla tych, ktorzy po calym dniu szukania, maskotek i uczestniczenia w roznych imprezach maja jeszcze sily, Mayor of London przygotowal specjalny pokaz swiatel wyswietlany na House of Parliament. Szczerze mowiac, takiego oblicza Parlamentu jeszcze nie widzialam! Super!







Tak wiec Olimpiada sobie minela, Londyn jak stal tak stoi, a wspomnienia z tej niesamowitej imprezy na pewno zostana nam na dlugo w pamieci. Szkoda, ze nie udalo sie nam zalapac na zadne zawody, no ale nie mozna miec wszystkiego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz